Konflikt na Bliskim Wschodzie może przyczynić się do przekształcenia mapy mocy obliczeniowej, otwierając przed Malezją nowe możliwości.
Według Golden Ten Data z 7 kwietnia, analityk Industrial Bank Investment Bank, Adam Muhammad Rachin, stwierdził w raporcie, że utrzymujące się napięcia na Bliskim Wschodzie mogą doprowadzić do przeniesienia części inwestycji w centra danych do regionu Azji, w tym do Malezji. Szacuje on, że choć wzrost cen energii może zwiększyć koszty energii elektrycznej w centrach danych, wpływ ten powinien być kontrolowany, a potencjalny wzrost wynosi około 7% w ramach mechanizmu kosztów paliwa. Według niego stosunkowo niskie koszty budowy w Malezji również pozwalają krajowi zachować konkurencyjność na tle regionalnych konkurentów. Specjalna Strefa Ekonomiczna Johor-Singapur wydaje się atrakcyjna, ponieważ Johor staje się czołowym centrum danych w Azji. Dodał, że do 2030 roku moc centrów danych w Malezji szacowana jest na 3 252 MW, co odpowiada wartości budowy około 90 miliardów ringgitów malezyjskich.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Colgate (CL.US) planuje sprzedaż części marek z segmentu pielęgnacji osobistej, a łączna wartość transakcji może przekroczyć 1 miliard dolarów.
Według osób zaznajomionych ze sprawą, Colgate prowadzi eksplorację sprzedaży części swoich marek produktów do pielęgnacji ciała przeznaczonych na rynek masowy. Firma planuje obecnie zbycie tylko kilku marek z segmentu osobistej pielęgnacji, których łączna cena sprzedaży może przekroczyć 1.1 billions dolarów.


Gigant branży pamięci masowej ponownie przyznaje „ogromne premie”: Micron wypłaci największą premię w wysokości równowartości 68 miesięcznych wynagrodzeń
Micron Technology ogłosiło rekordowe nagrody dla pracowników z Tajwanu, wynoszące od 35 do 68 miesięcznych wynagrodzeń, z minimalną wypłatą gotówkową na poziomie 1.7 miliona nowych dolarów tajwańskich. Jednak związek zawodowy z Taoyuan, reprezentujący około dwie trzecie pracowników na Tajwanie, odrzucił propozycję, domagając się włączenia 15% zysków operacyjnych do podziału premii i utrzymuje groźbę strajku.
