Ceny ropy nie wrócą szybko do poziomu sprzed wojny? Oni powiedzieli coś, czego prawie żaden Amerykanin nie chce usłyszeć
Niedawno dwie największe na świecie firmy świadczące usługi dla pól naftowych wypowiedziały słowa, których niemal żaden Amerykanin nie chciałby usłyszeć.
SLB w ostatni piątek oraz Halliburton na początku tego tygodnia stwierdzili, że oczekują utrzymania się wysokich cen ropy naftowej przez dłuższy czas. To natychmiast wpłynie na szereg produktów pochodnych od ropy oraz inne sektory, ale największą uwagę przyciąga benzyna.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział, że Amerykanie powinni spodziewać się, iż ceny benzyny pozostaną wysokie „przez pewien czas”. Po wybuchu wojny USA z Iranem, średnia cena benzyny w Stanach Zjednoczonych szybko przekroczyła 4 dolary za galon, i raczej nie spadnie tak szybko, jak konsumenci i administracja Trumpa by tego chcieli.
Globalny rynek energii przechodzi obecnie jeden z najgorszych scenariuszy — Cieśnina Ormuz została zamknięta w różnym stopniu. W czasach pokoju około jedna piąta światowej ropy oraz produktów ropopochodnych jest transportowana przez tę cieśninę. Ataki na rurociągi i inną infrastrukturę energetyczną również mocno uderzyły w rynek ropy.
Amerykański gigant SLB, o kapitalizacji 82 miliardów dolarów i działalności w ponad 100 krajach, stwierdził, że oczekuje, iż „ceny płynnych towarów masowych po konflikcie utrzymają się powyżej poziomu sprzed konfliktu”. Firma podkreśliła, że odzwierciedla to krótkoterminowe zakłócenia podaży spowodowane uszkodzeniami infrastruktury, przerwami w produkcji i innymi czynnikami, a także dodatkowe premie za ryzyko geopolityczne.
SLB wskazało, że poszczególne kraje mogą odpowiedzieć priorytetem dla dywersyfikacji dostaw, inwestowaniem w poszukiwania i rozwój krajowych zasobów, a po ustąpieniu konfliktu uzupełnianiem rezerw strategicznych.
Dyrektor generalny Halliburton, Jeff Miller, podczas rozmowy telefonicznej z analitykami po ogłoszeniu wyników kwartalnych przez tę spółkę wartą 33 miliardy dolarów, wyraził podobne stanowisko.
Miller powiedział: „Uważam, że sytuacja na Bliskim Wschodzie będzie miała znaczący i trwały wpływ na globalny sektor energetyczny”. Zaznaczył, że bezpieczeństwo energetyczne „nie jest już tylko tematem do rozmowy”, a firma spodziewa się „wzrostu inwestycji w lokalny rozwój ropy i gazu oraz pilnych działań na rzecz dywersyfikacji źródeł przez państwa, które nie dysponują własnymi zasobami”.
Miller przyznał, że odbudowa produkcji ropy i gazu oraz zapasów „nie będzie procesem szybkim ani łatwym”. Dodał: „Patrząc globalnie, oznacza to, że fundamenty na rynku ropy i gazu są znacznie bardziej napięte niż 60 dni temu”.
SLB dodało też, że oczekuje wzrostu inwestycji w projekty o krótkim cyklu w Ameryce Północnej i Łacińskiej, a także rozwoju projektów długoterminowych, zwłaszcza na rynku wydobycia z głębokich wód morskich.
Firma dodała: „O ile nie wystąpi długotrwały konflikt skutkujący spowolnieniem gospodarczym oraz zniszczeniem popytu, te reakcje podażowe umacniają nasze przekonanie o szerokim ożywieniu rynku upstream w latach 2027 i 2028”.
Miller z Halliburton wyraził w zasadzie tę samą opinię, podkreślając, że inwestycje upstream i usługi dla pól naftowych mają „bardziej sprzyjające otoczenie”. Powiedział, że Halliburton „będzie prosperować na tym rynku”.
Od początku roku akcje obu firm wzrosły już o ponad 40%, podczas gdy indeks S&P 500 zyskał około 4%. W ubiegłym tygodniu Halliburton poszedł w górę o prawie 7%, a SLB wzrosło o blisko 5%.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
BCA: Dzień wyzwolenia 2.0 – Polityka celna i prognoza wyborów śródokresowych 2026

Wszystkie oczy zwrócone na Walsh, czy w przyszłym tygodniu podczas „supertygodnia banków centralnych” G7 nadejdzie fala podwyżek stóp?
W obliczu rosnącej inflacji, konfliktów geopolitycznych oraz cen ropy przekraczających sto dolarów, banki centralne G7 wchodzą w kluczowy tydzień decyzji o stopach procentowych. Pod wpływem wyższej od oczekiwań inflacji bazowej, przewiduje się, że Fed dokona pierwszej podwyżki stóp od trzech lat; Bank Japonii ma podnieść stopy do poziomu 1,25%, co będzie najwyższym poziomem od 30 lat; banki centralne Wielkiej Brytanii, strefy euro oraz Kanada również wzmacniają swoje jastrzębie stanowiska. Globalna polityka monetarna stoi u progu istotnego zbiorowego zaostrzenia.
Czy Rezerwa Federalna będzie „podnosić stopy procentowe bez przerwy”? Czy powtórzy się „cykl zacieśniania polityki” z końca lat 80.?
Raport Citi wskazuje, że obecne środowisko makroekonomiczne jest bardzo podobne do okresu zacieśnienia polityki z lat 1988-1989, kiedy gospodarka wykazywała odporność, presja inflacyjna stopniowo narastała, a następnie aktywność gospodarcza spowolniła, co doprowadziło do zmiany polityki na bardziej luźną. W tamtym cyklu zacieśniania polityki, Fed podniósł stopy procentowe 16 razy z rzędu.
Rzadkie połączenie sił wrogów! Musk i Altman wspierają apel Dario Amodei o "globalne spowolnienie rozwoju AI"
Anthropic Amodei wezwał do „globalnego spowolnienia AI”, a jego rywale Musk i Altman niespodziewanie publicznie poparli tę inicjatywę. Trzej giganci zgodzili się na udostępnienie zewnętrznym stronom uprawnień do oceny na poziomie „pracowniczym” oraz na skoordynowane spowolnienie rozwoju. Altman nawet bezpośrednio ogłosił, że OpenAI nie przeprowadzi IPO w tym roku. Rezygnacja jednego z badaczy i fala zbiorowych „ucieczek” niekontrolowanych AI wywołały dawno nagromadzony niepokój w branży.
