"Tym razem jest inaczej": Spadek bitcoin ożywia obawy dotyczące czteroletniego cyklu, ale K33 twierdzi, że kolejny spadek o 80% jest mało prawdopodobny
Kontynuowana wyprzedaż BTC bitcoina ponownie budzi obawy, że rynek może powrócić do znanego czteroletniego cyklu, mimo że firma badawcza i maklerska K33 twierdzi, iż pełne powtórzenie poprzednich rynków niedźwiedzia pozostaje mało prawdopodobne.
W raporcie z późnego wtorku, szef działu badań K33, Vetle Lunde, zauważył, że bitcoin spadł o około 40% od szczytu z października, a tylko w zeszłym tygodniu odnotował 11% spadek w obliczu wzmożonej globalnej awersji do ryzyka.
Chociaż Lunde od dawna odrzucał koncepcję, że bitcoin pozostaje związany sztywnym, czteroletnim cyklem — ogłaszając w październiku, że "cykl czteroletni jest martwy, niech żyje król" — przyznał, że ostatnie zachowanie cen wykazuje "niepokojące podobieństwa" do głębokich wyprzedaży z 2018 i 2022 roku, przy czym to właśnie zachowanie rynku, a nie fundamenty, coraz bardziej napędza ceny.
Jednak argumentował, że obecne tło różni się od wcześniejszych cykli ze względu na rosnącą adopcję instytucjonalną, napływy do regulowanych produktów oraz łagodniejsze otoczenie stóp procentowych.
Psychologia cyklu zderza się z sygnałami poszukiwania dna
Lunde argumentował, że obawy o powtórzenie cyklu mogą stać się samospełniającą się przepowiednią. Gdy długoterminowi posiadacze redukują ekspozycję, by chronić wcześniejsze zyski, a nowy kapitał waha się przed wejściem, presja sprzedażowa narasta w sposób przypominający wcześniejsze spadki. Ten schemat pojawił się mimo tego, co firma określa jako silniejsze wsparcie instytucjonalne i regulacyjne, w tym miliardy dolarów napływające do produktów giełdowych, rosnący dostęp doradców oraz banki wdrażające usługi związane z kryptowalutami.
Mimo to Lunde utrzymuje, że "tym razem jest inaczej", twierdząc, że nie spodziewa się 365-dniowego spadku od szczytu do dołka o 80%, podobnego do wcześniejszych załamań cyklu, wskazując na łagodniejsze otoczenie stóp procentowych oraz brak wymuszonych zdarzeń związanych z redukcją dźwigni, takich jak GBTC, Luna, 3AC, BlockFi, Genesis czy FTX, które spotęgowały straty podczas kryzysu kredytowego w 2022 roku.
Jednocześnie, jak powiedział Lunde, pojawiło się kilka wskaźników powszechnie kojarzonych z rynkowym dnem. 2 lutego bitcoin odnotował dzień handlu spot w 90. percentylu, z wolumenem ponad 8 miliardów dolarów, gdy ceny ponownie osiągnęły minima 2025 roku. Na rynkach instrumentów pochodnych otwarte pozycje i stopy finansowania spadły do skrajnie negatywnych poziomów po fali likwidacji pozycji długich na około 1,8 miliarda dolarów — kombinacja ta w przeszłości zbiegała się z odwróceniami trendu.
Lunde powiedział, że przy widoczności obu tych sygnałów, podczas gdy bitcoin pozostaje powyżej wsparcia, może formować się dno.
Ostrzegł jednak, że te sygnały są dalekie od jednoznacznych. Podobne ekstremalne wartości wolumenu i instrumentów pochodnych pojawiały się podczas fałszywych startów i przerw w trendzie, a dowody na trwałe dno pozostają mieszane. Historycznie rzecz biorąc, odwrócenia trendu miały tendencję do zbiegania się z jeszcze bardziej ekstremalnymi warunkami wolumenu niż te widoczne do tej pory, sięgając 95. percentyla, jak zauważył Lunde.
Na ten moment Lunde wskazał obszar wokół 74 000 dolarów jako kluczową strefę wsparcia. Jego zdaniem, przełamanie poniżej tego poziomu może przyspieszyć spadki w kierunku szczytu z listopada 2021 roku w okolicach 69 000 dolarów lub dalej — do 200-tygodniowej średniej kroczącej wokół 58 000 dolarów.
"Ponieważ BTC zbliża się do płaskiej krzywej zwrotu za ostatnie dwa lata, nie dostrzegamy pilnej potrzeby sprzedaży przez długoterminowych posiadaczy," powiedział Lunde. "Będziemy reagować szybko, jeśli obecne wsparcie zostanie przełamane, ale nie spodziewamy się powtórki z lat 2018 czy 2022. Zamiast tego postrzegamy obecne ceny jako atrakcyjne poziomy wejścia dla każdego inwestora o długoterminowym podejściu."
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać

Nadchodzi burza 5% rentowności amerykańskich obligacji! Odliczanie do wybuchu bomby refinansowania się zaczyna — kto będzie pierwszą ofiarą?
Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA przekroczyła 5%, osiągając najwyższy poziom od 2007 roku. Im dłużej utrzymują się wysokie stopy procentowe, tym większa presja na refinansowanie dla firm deweloperskich, nieruchomości komercyjnych i przedsiębiorstw o wysokim zadłużeniu, a ryzyko systemowe może przyspieszyć ujawnianie się w ciągu najbliższych 12-18 miesięcy.

Nie walcz z cyklem zysków! Czy amerykańskie akcje przekroczą w tym roku 8000 punktów?
Jefferies przewiduje, że pod wpływem podwójnego napędu – szału inwestowania w AI oraz lepszych od oczekiwań wyników przedsiębiorstw – indeks S&P 500 gwałtownie wzrośnie do poziomu 8000 punktów pod koniec 2026 roku i dalej osiągnie 9000 punktów w 2027 roku. Ekspansja zysków dzięki AI rozprzestrzenia się z „Wielkiej Siódemki” na cały rynek, a tegoroczny EPS S&P 500 ma wzrosnąć aż o 35%, znacznie przebijając konsensus rynkowy – to najsilniejszy supercykl zysków od 1995 roku! Jedynym realnym zagrożeniem pozostaje fakt, że jeśli rentowność amerykańskich obligacji będzie nadal gwałtownie rosła, nie można lekceważyć ryzyka kompresji wycen.
Czy "ucząca się stale" AI przedłuży niedobór pamięci do 2031 roku?
Citi uważa, że wraz z przejściem AI z fazy samego treningu i wnioskowania do ery „ciągłego uczenia się”, od 2027 roku zapotrzebowanie na HBM, serwerową pamięć DDR5 oraz dyski SSD klasy enterprise (eSSD) wykaże równoczesny, eksplozujący wzrost. Przy gwałtownym wzroście popytu, strona podaży pozostaje ograniczona z powodu zajętości mocy przerobowych dla HBM oraz spowolnienia migracji technologicznej, przez co tempo rozbudowy produkcji daleko pozostaje w tyle za potrzebami rynkowymi; oczekuje się, że ta nierównowaga podaży i popytu będzie się utrzymywać do 2031 roku.
