Cena ropy napędza inflację, osłabienie zatrudnienia ogranicza podwyżki stóp procentowych – złoto korzysta z obu stron
Sytuacja geopolityczna powoduje wahania cen ropy, podnosząc oczekiwania inflacyjne i aktywując popyt na złoto jako aktywo zabezpieczające przed ryzykiem. W lipcu amerykańskie dane o zatrudnieniu poza rolnictwem okazały się zaskakująco słabe, poważnie osłabiając oczekiwania dotyczące podwyżek stóp procentowych, co spowodowało jednoczesny spadek rentowności obligacji USA oraz kursu dolara. Połączenie tych dwóch czynników doprowadziło do najlepszego tygodniowego wyniku złota od siedmiu miesięcy. Dodatkowo popyt ETF również się ożywił — od 20 lipca całkowite zasoby złota w ETF wzrosły o około 24 tony.
W tym tygodniu złoto w rzadki sposób jednocześnie skorzystało z dwóch przeciwstawnych sił makroekonomicznych: ceny ropy gwałtownie zmieniały się wokół sytuacji w Iranie, ciągle podsycając oczekiwania inflacyjne i zapewniając zapotrzebowanie na zabezpieczenie wartości, natomiast zaskakująco słabe dane o zatrudnieniu wstrząsnęły rynkiem, znacząco uderzając w oczekiwania względem podwyżek stóp Fed, co dodatkowo obniżyło dolara i rentowności obligacji rządowych, otwierając przestrzeń dla wzrostu cen złota. Obie siły nałożyły się na siebie, wywołując najlepszy tygodniowy wynik złota od siedmiu miesięcy.

W piątek Biuro Statystyki Pracy USA opublikowało dane, iż Liczba miejsc pracy poza rolnictwem w USA w lipcu niespodziewanie zmniejszyła się o 23 tys., znacznie poniżej oczekiwań rynku, które zakładały wzrost o 80 tys., a dane z poprzednich miesięcy również zostały znacznie zrewidowane w dół. Po tej informacji prawdopodobieństwo podwyżki stóp przez Fed we wrześniu spadło gwałtownie z około 55% do ok. 40%, rentowności obligacji szybko spadły, dolar osłabił się, a złoto wzbiło się na najwyższy poziom od dwóch miesięcy.
Jednocześnie napięcia geopolityczne wokół cieśniny Ormuz spowodowały silne wahania cen ropy – Brent powrócił chwilowo powyżej 83 dolarów za baryłkę. Każda zmiana ceny ropy o 10 USD bezpośrednio przekłada się na oczekiwania inflacyjne, wpływając tym samym na decyzje Fed, rentowności obligacji oraz wyceny aktywów. Ta logika sprawia, że złoto pełni funkcję bezpiecznego aktywa przy wzroście inflacji i korzysta na łagodnych oczekiwaniach w przypadku słabszego zatrudnienia, tworząc "podwójny zysk".
Warto zwrócić uwagę, że równocześnie rośnie popyt na ETF – od 20 lipca zasoby złota w ETF-ach wzrosły o ok. 24 tony, co wskazuje, że fundusze instytucjonalne ponownie uwzględniają złoto w swoich portfelach.

Dane o zatrudnieniu uderzają w oczekiwania podwyżek stóp. Złoto korzysta z logiki łagodzenia polityki
Największy szok makroekonomiczny tego tygodnia pochodził z piątkowego raportu zatrudnienia poza rolnictwem.Lipcowa liczba miejsc pracy poza rolnictwem niespodziewanie spadła o 23 tys., podczas gdy oczekiwano wzrostu o 80 tys., a wcześniejsze dane również zostały zrewidowane w dół, co zaskoczyło rynek.
Reakcja rynku była szybka i gwałtowna. Rentowności obligacji mocno spadły, dolar się osłabił, giełda wzrosła, a inwestorzy szybko wycofali się z zakładów na podwyżkę stóp we wrześniu przez Fed. Przed raportem prawdopodobieństwo podwyżki stóp wynosiło ok. 55%; po publikacji liczba ta gwałtownie spadła do 40%.

Ponadto oczekiwania na podwyżki stóp w roku 2026 skurczyły się do zaledwie jednej.

Kluczowe pytanie rynkowe uległo zmianie – nie jest już nim to, czy Kevin Warsh, przewodniczący Fed, będzie ponownie zaostrzał politykę w przyszłym miesiącu, lecz czy obecny rynek pracy jest w stanie wytrzymać dalsze podwyżki stóp.
Dla złota ten łańcuch logiczny jest bezpośredni i przejrzysty: Spadek oczekiwań podwyżek stóp → spadek realnych rentowności obligacji → niższy koszt alternatywny trzymania złota → wzrost cen złota.
W środę złoto wzrosło jednego dnia o ponad 4%, co oznacza największy jednodniowy wzrost od lutego tego roku, pojawiła się widoczna dywergencja wobec wzrostu realnych rentowności w tym samym okresie, co pokazuje, że siła zakupów wykracza poza tradycyjne ramy wyceny.

Gwałtowne wahania cen ropy. Narracja inflacyjna daje złotu dodatkowe wsparcie
Jeśli dane o zatrudnieniu zapewniły złotu "logikę łagodzenia polityki", to zawirowania na rynku ropy dostarczyły złotu "logiki inflacyjnej".
W tym tygodniu ceny ropy gwałtownie zmieniały się przy każdej informacji dotyczącej sytuacji w cieśninie Ormuz.W poniedziałek pojawiła się nadzieja na odnowienie kontaktów dyplomatycznych między USA a Iranem i ceny ropy gwałtownie spadły; następnie urzędnicy Iranu dyskutowali nad ustawą ograniczającą przepływ statków USA, Izraela oraz innych "wrogich" państw przez cieśninę Ormuz, a dodatkowe działania bojowników Huti oraz doniesienia o potencjalnych atakach na Arabię Saudyjską spowodowały szybki wzrost cen – Brent powrócił ponad 83 USD za baryłkę, a WTI oscylował wokół 78 USD.

Wpływ wahań cen ropy na rynek makroekonomiczny znacznie wykracza poza sektor energetyczny. Powszechnie uważa się, że każda zmiana ceny ropy o 10 USD bezpośrednio przełoży się na oczekiwania inflacyjne, a następnie na ścieżkę polityki Fed, rentowności obligacji oraz mnożniki wyceny akcji. To oznacza, że cieśnina Ormuz stała się jednym z największych globalnych makro-opcji.
W tym kontekście funkcja złota jako zabezpieczenie przed inflacją jest w pełni aktywowana. Gdy wzrost cen ropy wywołuje obawy o inflację, wzrasta zapotrzebowanie na złoto jako zabezpieczenie wartości; a gdy ceny ropy spadają wraz z postępami dyplomatycznymi, presja inflacyjna chwilowo słabnie, ale złoto zdążyło zgromadzić wystarczający impet zakupowy podczas wcześniejszych wzrostów.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Najnowsza ocena Goldman Sachs: Wzrost stóp procentowych ≠ spadek amerykańskich akcji, wzrost zysków jest kluczem do hossy
Goldman Sachs uważa, że wysokie stopy procentowe stanowią przeciwny wiatr dla rynku akcji, ale nie zakończą hossy. Rentowność 30-letnich obligacji amerykańskich wzrosła do 5,3%, lecz dane historyczne pokazują, że w ciągu 12 miesięcy po podwyżce stóp średni zwrot z amerykańskich akcji wynosił aż +9%. Bilanse przedsiębiorstw są najsilniejsze od 20 lat, a inwestycje w AI i fala fuzji i przejęć nieustannie wspierają oczekiwania dotyczące zysków. Przewiduje się, że w 2026 roku zysk na akcję indeksu S&P 500 wyniesie 340 dolarów, co oznacza wzrost o 24% rok do roku.
Wall Street ma kolejnego krótkiego sprzedawcę Lululemon (LULU.US)! Po spadku ceny akcji o 81% od szczytu, BMO ostrzega, że trudne czasy dopiero nadejdą
BMO Capital Markets uważa, że transformacja Lululemon z powrotem do rentowności nie będzie szybka ani łatwa. Ta firma odzieży sportowej oddaje udziały rynkowe konkurencji, a spadek sprzedaży stale się pogłębia.


Czy amerykańska „poduszka bezpieczeństwa” giełdy zniknie?

